Moment oderwania od hałasu i bieganiny współczesnego świata. Włączając się czynnie w życie sióstr benedyktynek mogliśmy nie tylko umocnić się w modlitwie, ale też zregenerować siły fizyczne. Naszą przygodę zaczęliśmy w piątkowy wieczór od kolacji, modlitwy różańcowej i komplety na zakończenie dnia. W sobotę wstaliśmy skoro świt, by wspólnie z Siostrami rozpocząć dzień porannymi modlitwami i Mszą świętą. Następnie pyszne śniadanie, po którym przyszedł czas na pracę. Pomagaliśmy w sprzątaniu klasztornego krużganku, kaplicy i pomieszczeń dla gości. Po pracy znowu chwila na modlitwę i skupienie. Nie zapomnieliśmy o modlitwie za zmarłych na cmentarzu w Żarnowcu, a w drodze powrotnej zatrzymaliśmy się nad mogiłą bł. s. Alicji Kotowskiej w Piaśnicy. Z żalem i jednocześnie ogromną radością w sercach pożegnaliśmy Mniszki Benedyktynki, obiecując pamięć i powtórne spotkanie.
Agnieszka Wilszewska