1 października 2020

Rzucić wszystko i...

Studenci z DA Lux Cordis w Bieszczadach

21 września rzuciliśmy wszystko i ruszyliśmy w Bieszczady na 7 - dniową wędrówkę po górach. Po całym dniu jazdy zatrzymaliśmy się w Domu Rekolekcyjnym im. Jana Pawła II w Ustrzykach Górnych. 22 września wczesnym rankiem odmówiliśmy wspólnie Jutrznię, co stało się naszym zwyczajem w kolejnych dniach. Pierwszym wyzwaniem była Połonina Caryńska. Trasa prowadziła przez piękne lasy. Mogliśmy podziwiać nadzwyczajną roślinność, pogoda nam dopisywała. W górnych partiach połonin towarzyszył nam silny wiatr. Po całodniowej wędrówce, szczęśliwi i opaleni przez słońce wróciliśmy na domową kolację. Wieczorem spotkaliśmy się razem na Eucharystii w przytulnym kościele obok naszego domu gdzie wspólnie śpiewaliśmy i modliliśmy się. Następnego dnia naszym celem był najwyższy szczyt Bieszczad - Tarnica (1346 m n.p.m.). Trasa prowadziła przez dwa szczyty: Rozsypaniec i Halicz. Pogoda znów nam dopisała. Po powrocie udaliśmy się na wspólnotową Mszę. Na wieczornym spacerze podziwialiśmy gwiaździste niebo. 24 września w czwartek zdecydowaliśmy się na odpoczynek. Dzień zaczęliśmy wspólną Mszą, po której pojechaliśmy na zaporę wodną w Solinie gdzie podziwialiśmy Jezioro Solińskie. Następnie odwiedziliśmy miejscowość Komańcza gdzie w latach 1955 - 1956 był internowany kardynał Stefan Wyszyński. Po ciepłym przywitaniu i opowieściach siostry Agnieszki, nazaretanki, zostaliśmy zaproszeni do obejrzenia pokoju i zdjęć kardynała Wyszyńskiego. Po całodniowej wycieczce wróciliśmy do domu na ciepły posiłek. Wieczór spędziliśmy grając w planszówki. 25 września wróciliśmy na bieszczadzkie szlaki. Nasza trasa przebiegała przez Małą oraz Wielką Rawkę, dotarliśmy do Krzemieńca - miejsca gdzie spotykają się ze sobą granice trzech państw - Polski, Słowacji oraz Ukrainy. Wieczorem znów modliliśmy się wspólnie na Eucharystii oraz spędzaliśmy czas na grach planszowych i rozmowach. 26 września po porannym śniadaniu, mimo deszczowych prognoz postanowiliśmy wybrać się na wędrówkę do źródeł Sanu. Ze względu na deszcz trasa okazała się być dla nas dużym wyzwaniem. Docierając do źródeł byliśmy zaskoczeni ich wielkością. Zmęczeni, przemoknięci i szczęśliwi wracaliśmy do domu myśląc o suchych ubraniach i ciepłym obiedzie. Wieczorem spotkaliśmy się na naszej ostatniej wspólnotowej Eucharystii gdzie dziękowaliśmy za miniony tydzień. Przed snem obejrzeliśmy razem, cofając się do czasów dzieciństwa, disneyowską animację "Mulan". Ostatniego dnia po porannej Mszy Świętej i wczesnym śniadaniu ruszyliśmy w drogę powrotną do Gdańska. Podsumowując cały wspólnotowy wyjazd, jesteśmy wdzięczni za wspólnie spędzony czas, przebyte szlaki, za poranne Jutrznie, za wspólne Msze, za rozmowy i przede wszystkim za naszych wspaniałych kapłanów - ks. Mateusza i ks. Wiktora - oraz za każdego z nas, bo razem tworzymy wspólnotę - Lux Cordis.

Kinga Brauer, Ala Sokołowska

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
229 0.090636968612671