Wakacje dopiero się rozpoczęły a nasi lektorzy powrócili już z wyprawy w Tatry, które zdobywali przez kilka lipcowych dni. Przyjazd późnym wieczorem do Cyrhli, jednej z najwyżej położonych części Zakopanego (1000 m n.p.p.), zakwaterowanie w ośrodku, nocny wypoczynek, poranne śniadanie i w drogę... :-)
Pierwszego dnia (5 lipca) wybraliśmy się na "rozgrzewkę" do Doliny Kościeliskiej, a w niej odwiedzilśmy halę Ornak, Staw Smreczyński, wąwóz Kraków i jaskinię Smocza Jama - niektórzy z nas mieli okazję po raz pierwszy w życiu powspinać się przy pomocy łańcuchów.
Środa (6 lipca) była już ambitniejsza: wstaliśmy przed 6 rano i korzystając z dobrej pogody na własnych nogach zdobyliśmy Kasprowy Wierch (1987 m) a w drodze powrotnej przeszliśmy przez Halę Gąsienicową i schronisko Murowaniec.
Trzeci dzień (7 lipca) był lżejszy. Podzieliliśmy się na dwie grupy: kilka osób wybrało się na Rusinową Polanę i nawiedziło sanktuarium MB Królowej Tatr na Wiktorówkach, pozostali pojechali na Słowację, gdzie zwiedzili Jaskinię Bielską - jedną z największych w Tatrach. Popołudniu wszyscy udaliśmy się na chwilę relaksu do term w Białce Tatrzańskiej.
W piątek (8 lipca) zdecydowaliśmy się na długą wyprawę: Idąc Doliną Roztoki i Doliną Pięciu Stawów, po kilku godzinach najpierw marszu, a później wspinaczki, zdobyliśmy Szpiglasową Przełęcz (2110 m) i Szpiglasowy Wierch (2172 m). Stamtąd otworzyły się dla nas niesamowite widoki na najwyższe szczyty Tatr Wysokich. Schodząc minęliśmy schronisko nad Morskim Okiem i wróciliśmy na parking.
9 lipca wyruszyliśmy pełni wrażeń w drogę powrotną do Gdańska, zatrzymując się po drodze na chwilę modlitwy na Jasnej Górze, dziękując Matce Bożej za opiekę i bezpieczny przebieg wyjazdu.